... MANIA MAJSTERKOWANIA

... MANIA MAJSTERKOWANIA

Halloween cz.1 – Dekoracja domu – Zrób to sam

Halloween cz.1 – Dekoracja domu – Zrób to sam

Halloween.

Jedni kompletnie oszaleli na punkcie tego święta, inni bojkotują, jako że zaimportowane z daleka zupełnie nie przystaje do polskiej rzeczywistości.

Ja jestem po środku – jeszcze nie oszalałam, ale też nie staję okoniem przeciwko Halloween. W naszej tradycji są Dziady. Obchodzone w wigilię Wszystkich Świętych, czyli w przeddzień – 31.10.

Halloween to nie jest święto „dziwnych” Amerykanów, wywodzi się od Celtów. Ja jednak nie mam nic przeciw Halloween w wersji amerykańskiej. Całe tygodnie przygotowuje się z dziećmi dekoracje w domu i wokół domu, a w All Hollow Eve night chodzi po domach zbierać słodycze lub robić psikusy. Fajna rzecz, by jesienią, kiedy już po wykopkach, świętach ziemniaka i jesiennych dekoracjach czas zmienić coś na bardziej wooow (lub raczej boo ).

Wracając do Amerykanów, nie tylko Halloween jest tam bajkowe – widziałam jak Amerykanie szykują się do Święta Niepodległości. Ile kolorowych lampek wokół domów, jaka to wielka radosna feta. Tak bardzo bym chciała, żeby u nas Święto Niepodległości taki miało przebieg. Rodzinne spotkania, fajerwerki, parady…..

Tak samo jest z Halloween. Halloween w niczym nie przeszkadza obchodzeniu Dnia Wszystkich Świętych i Zadusznego – zakorzenionych w religii przeważającej w naszym kraju. Zresztą dla mnie zawsze dzień 1 listopada był smutnym dniem, w którym nigdy nie mogłam skupić się przy żadnym grobie na spokojnej modlitwie, czy rozmyślaniach, ani podczas liturgii na cmentarzu, bo tłum ludzi, który tam się pojawiał, odwracał moją uwagę. Dawno nie widziana ciocia, i „a co tam słychać”, znajomi z „podstawówki” i dyskusje – a ta się wystroiła, a ten chyba zdradza żonę… Ja zawsze wolę iść wtedy jak jest cisza.. Nie trzeba walczyć o wiązankę w przycmentarnym sklepiku, można spokojnie zaparkować i przede wszystkim pogadać z duchami naszych bliskich. Wolę tak. To oczywiście moje spojrzenie. To wszystko nie zmusza mnie do wewnętrznych wyborów: Halloween albo śmierć wierze.

W przedszkolu Misi, żeby pogodzić te tradycje nie ma Halloween, jest „Święto Dyni”, a dzieci się cieszą jak nie wiem co. No i jak się spojrzy na te dzieci, to dziewczynki dyńki, a chłopcy kościotrupki. Dla dzieci temat śmierci staramy się zawsze oswajać na tyle, aby nie wzbudzać lęku związanego ze strachem przed samotnością, kiedy ta osoba najważniejsza odchodzi.

Ja świętuję Halloween, bo dzięki temu w domu jest dużo radości i mogę swobodnie żartobliwie porozmawiać o kategorii „duchowości” z moją pięciolatką. Jest nam wesoło.

Moje zakupy na Halloween:

Dziś przyjechał kurier z dekoracjami, których użyjemy już za chwilę do dekoracji domu. W Zielonej Górze nie znam sklepu z dekoracjami, w którym kupiłabym wszystko to, co chciałam. Na ratunek przyszło więc niezawodne Allegro i bardzo sprawna firma handlowa. Wszystkie artykuły po kilka złotych – pajęczyny, czapki, czarne róże, balony, girlandy, pająki 60 cm po 14.90 zł.

Ptaki – kruki również zostały zakupione na Allegro, ale tym razem szukałam inaczej, ponieważ w kategoriach Halloween nie znalazłam czarnych wystarczająco dużych ptaków, pokusiłam się o pójście inną drogą. W dziale „ogród” znalazłam ptaki-odstraszacze – czarne kruki, duuże, które można postawić lub zawiesić :). Cena – 7 zł bez paru groszy za sztukę – rewelacyjna cena w porównaniu do Castoramy i Leroy Merlin (ok 20zł/szt. identycznego ptaka).

Halloween, DIY, dekoracje, dom, dynie, kruki, pająki, ozdoby, czarny, pomarańczowy, pomysł,

 

Halloween, DIY, dekoracje, dom, dynie, kruki, pająki, ozdoby, czarny, pomarańczowy, pomysł, czarne róże, Halloween, DIY, dekoracje, dom, dynie, kruki, pająki, ozdoby, czarny, pomarańczowy, pomysł, Halloween, DIY, dekoracje, dom, dynie, kruki, pająki, ozdoby, czarny, pomarańczowy, pomysł, pióra, balony, girlanda, zakupy, gdzie kupić, Zielona Góra, craftoholiczka.pl, Craftoholiczka, blog, jesień Halloween, DIY, dekoracje, dom, dynie, kruki, pająki, ozdoby, czarny, pomarańczowy, pomysł, pióra, balony, girlanda, zakupy, gdzie kupić, Zielona Góra, craftoholiczka.pl, Craftoholiczka, blog, jesień, keep out,

Artykuły papiernicze, czyli czarny karton do wykonania pudełeczek i nietoperzy – w introligatorni Biuro Plus, którą często odwiedzam, gdy potrzebuję coś „na teraz” lub chcę „pomacać” papier, bo tak organoleptycznie dopiero wiem, jakiego papieru potrzebuję.

Po pozostałe dodatki udałam się do hurtowni kwiatów i dodatków florystycznych. Uwielbiam tam buszować. Kwotę tylko najlepiej sobie ograniczyć, odliczyć, włożyć do kieszonki i mieć w głowie kalkulator. W innym wypadku auto się ugina i poooooooooszło wszystko na urocze pierdoły. Moje zakupy tym razem były ograniczone: pomarańczowy koszyczek dla Misi za 4,5 zł – z którym pójdziemy z dziećmi zbierać cukierki (dodam do niego mały akcent i będzie uroczy) , 3 wianki słomiane do tworzenia kompozycji (mniejsze po 1,40zł, większy za 5 zł), dwie czarne chryzantemy i gałązki z liśćmi oraz wkład do wazonu nagrobkowego za 3 zł. Rzuciłam okiem na te wszystkie rzeczy, których nie mogłam tym razem zabrać i odjechałam…

 

wianek, słomiany, słoma, diy, dekoracja, wieniec,

Halloween, DIY, dekoracje, dom, dynie, kruki, pająki, ozdoby, czarny, pomarańczowy, pomysł, pióra, balony, girlanda, zakupy, gdzie kupić, Zielona Góra, craftoholiczka.pl, Craftoholiczka, blog, jesień

 

Ze słomianych podkładów powstały już dwa wianki jesienne – z liści klonu – instrukcja stworzenia takich wianków tutaj

 

 

Jak zrobić upiorny wianek do zawieszenia na drzwi wejściowe lub wewnątrz domu

 

Tymczasem z największego wianka powstał upiornie czarny, pierzasty wianek na Halooween. Najpierw owinęłam go resztką czarnej moskitiery, której używaliśmy do zabezpieczenia okien przed krwiopijcami i innymi skrzydlatymi. Gdy już wianek pokrył się czarną poświatą, przymocowałam do niego czarną nicią wąż boa z naturalnych piór zakupiony na Allegro. Do wykończenia wianka użyłam dwie czarne chryzantemy z hurtowni kwiatowej – przy użyciu kleju na gorąco. Pozostaje z tyłu przymocować oczko do zawieszenia lub przewiązać wieniec czarną wstążką i powiesić.

 

Pan T. mnie pyta: „Czy Ty wiesz co robisz, przecież jesteś arachnofobiczką, a Ty nakupiłaś pająków i pajęczyn”?

Ja: (dumna z siebie) „Przecież to wszystko sztuczne, to się nie boję”.

Pan T: „Zobaczymy pierwszej nocy jak wpół śpiąca będziesz wędrować po domu, żeby Misię odprowadzić do pokoju”…

 

 

 

Zabił mi ćwieka, ale co tam!

No to do roboty… W następnym wpisie zobaczycie nasz halloweenowy dom..

 

Polecam lekturę:

Facebook Comments


%d bloggers like this: