... MANIA MAJSTERKOWANIA

... MANIA MAJSTERKOWANIA

Świąteczna metamorfoza łazienki w 2 odsłonach

Świąteczna metamorfoza łazienki w 2 odsłonach

Świąteczna metamorfoza łazienki…

 

… a właściwie łazienek to fajna rzecz, która spowoduje, ze łazienka przestaje być tylko „pomieszczeniem”, a nabiera czegoś na kształt „pokoju”. Spotkałam się nawet z określeniem „salon łazienkowy”, ale nie znam nikogo, kto takowy posiada, więc we wpisie tym nie udamy się na takie salony. Udamy się do moich łazienek. Łazienki są dwie. Jedna większa, na piętrze, rodzinna. Druga – malutka, dla gości, przy salonie.  Obie spójne, bo ich wnętrze wykonane z wykorzystaniem tych samych materiałów, ale obie inaczej się zaprezentują w zimowej stylizacji.

A Ty ile czasu spędzasz w łazience?

 

Myślę, że sporo. Nie zdajemy sobie sprawy z tego, że naprawdę sporo czasu w niej przebywamy. Higiena higieną, ale niektórzy robią pranie, suszą pranie, leżą w wannie i tylko dopuszczają gorącej wody, aby móc jeszcze przyjemnie przeczytać kolejne 20 stron książki. Są i dłuższe kąpiele z dziećmi, poranne makijaże, wieczorne makijaże, męskie posiedzenia. Gdy przychodzi grypa żołądkowo-jelitowa, łazienka okazuje się być całym naszym domem.

Metamorfoza to słowo – klucz, samo w sobie. Uderza do głowy jak bąbelki prosecco i jak magiczne hasło „wyprzedaż”. Metamorfoza na ogół ma pozytywne zabarwienie, choć i zdarzają się wpadki, które metamorfozę zamieniają w porażkę. Metamorfoza u fryzjera, metamorfoza u stylisty, metamorfoza kuchni, pokoju, domu. Wow!

Metamorfoza, czyli odmiana, może być tak gruntowna, ze wywraca wszystko do góry nogami, lub dyskretna, nie naruszająca w istotny sposób zastanego porządku.

Metamorfoza moich łazienek dotyczy dekoracji. Zmieniam je na zimowe, kiedy przychodzi taki czas.

 

Świąteczna metamorfoza łazienki nr 1

 

Łazienka rodzinna, gdzie dziecię spędza dużo czasu w wannie, a ja razem z dziecięciem. Dobrze jest gdzieś spocząć. na początek zanim zacznę o tej zimowej dekoracji, pokażę skrzynię. Skrzynia to taka sosnowa skrzynia z Castoramy za podaj 80 kilka złotych. Ja rok temu dałam za nią w promocji 60 kilka. Skrzynię pomalowałam na biało. mam jeszcze marynarski sznur, ale do dziś nie zdążyłam przymocować do skrzyni. Za to z gąbki tapicerskiej i bawełny w kropki zrobiłam miękkie siedzisko, które przymocowałam do wieka skrzyni. Dodatkowo uszyłam poduchę -jako oparcie. Skrzynia jest jednocześnie siedziskiem, ale i pojemnikiem na bieliznę do prania. Rozbieramy się i ubranie hyc do skrzyni. Takie rozwiązanie przy dzieciach jest bardzo dobre. Spróbuj ganiać codzień dziecko do pralni, aby tam zanosić ubranie do prania… No way! To nie działa. Ta łazienka nie jest do końca wykończona, ponieważ o jej ostatecznym kształcie wciąż myślę. Zamiast skrzyni może będzie fotel uszak, mały stoliczek… Nie wiem. Póki co, jako dekoracja okna służy girlanda, komponująca się kolorystycznie ze skrzynią. Girlandy mogą być uznane za trochę infantylny dodatek, ale ja je lubię.

Jak zimowo odmieniłam łazienkę? Uszyłam poszewkę na poduszkę – oparcie do skrzyni w typowej świątecznej kolorystyce, czyli czerwieni. Z bawełny w kolorach szarości, czerwieni i bieli uszyłam girlandę. Uszyłam szare serce oraz biało-szarą choinkę – wewnątrz włożyłam patyk znaleziony na spacerze, a jako stopka posłużył kawałek drewna pozostałego po przygotowywaniu tej choinki do salonu. Przygotowałam biały stroik zimowy oraz ustawiłam figurki.

skrzynia, pufa, DIY, drewniana, biała

łazienka, metamorfoza, Boże Narodzenie, dekoracja, girlanda

Świąteczna metamorfoza łazienki, dekoracja, biel, szarość, DIY

 

 

Świąteczna metamorfoza łazienki nr 2

 

Łazienka gościnna. Postawiłam na pudrowo-różowo-szarą stylizację. Namalowałam obraz farbami akrylowymi na zakupionym podobraziu. W wazonie ustawiłam białe gałęzie zakupione niegdyś w KIK oraz duży różowy kwiat. Światełka dopełniły całość. Wymieniłam dywanik i ręcznik z grafitowych na bladoróżowe, lampę – (Leroy Merlin – niecałe 50 zł) i pomalowałam sufit w nieregularne trójkątne wzory. Jako dodatek świeca i skrzat-mikołaj (otrzymany w prezencie od mojej siostry). Zrobiło się zimowo pastelowo.

 łazienka, metamorfoza, róż, szarość, biel, Boże Narodzenie

Daję Wam temat do myślenia…. Może u Was tez coś można zmienić? Czasami pewne rzeczy wydają się tak intuicyjne, ze nie wyobrażamy sobie my mogło być inaczej. Tymczasem wiele można zmienić, np. wyprowadzić pralkę z łazienki i zyskać więcej przestrzeni. Projektując swoje wcześniejsze mieszkanie zaplanowałam ustawienie pralki w kuchni – w zabudowie, po to, by nieduża łazienka taką pozostała, a nie klitką. Jeszcze w dodatku mamy taką tendencję, że na naszych pralkach stoi tysiąc rzeczy.  Jeśli zaś nie ma możliwości wyprowadzenia pralki, można ją umiejętnie „schować”, wykorzystując ładną zabudowę. Podsumowując, otwierajmy oczy na swoje łazienki, one są częścią naszego domu. Mega_ważną, nie da się ukryć :).

 

Facebook Comments


%d bloggers like this: